Category

Rynek pracy

Category

Świat idzie do przodu – niektóre zawody znikają, a na ich miejsce pojawiają się kolejne. Próżno obecnie szukać flisaków, czy też ludzi zajmujących się sitarstwem lub konwisarstwem. Za to coraz więcej osób para się zawodami, które jeszcze 10 lat temu nie istniały. Możemy tutaj śmiało przywołać analityków Big Data, coolhunterów, czy chociażby specjalista ds. social mediów. Jednym z zawodów, o którym nie często się słyszy, jest odlewnictwo.

W Krakowie mieszka ponad 700 tysięcy osób, a bezrobocie wynosi jedynie 2,7%. Jest to jeden z najlepszych wyników w Polsce. Nie może nas zatem dziwić fakt, że dobry pracownik jest w tym mieście na wagę złota. To, co jednak jest charakterystyczne dla krakowskiego rynku pracy, to duża ilość ofert pracy skierowanych do księgowych. Dlaczego tak się dzieje?

Bezrobocie jest obecnie najniższe od 28 lat. Dane podane przez GUS informują nas, że wynosi ono jedynie 5,9%. W dużych miastach jest nawet jeszcze lepiej – bezrobocie poniżej 2% jest standardem.Z powodu niezwykle korzystnych warunków pracownik może przebierać w ofertach. Na rozmowach kwalifikacyjnych to bardziej pracodawca stara się sam siebie sprzedać niż kandydat. Nie ma się więc co dziwić, że tak często słyszymy o tzw. rynku pracownika.

Mówi się, że millenialsi szturmem przejmują dziś rynek pracy. Młode pokolenie pracowników znacząco różni się od poprzednich, gdyż kieruje się innymi zasadami i wartościami. Niektórzy pracodawcy już teraz borykają się z wdrożeniem młodych osób do zespołu, podczas gdy inni nie odczuwają na razie napływu millenialsów do firmy. Zanim jednak przyjrzymy się strukturom wiekowym na rynku pracy, odpowiemy sobie na pytanie, kim tak naprawdę są millenialsi – i dlaczego pracodawcy tak się ich obawiają.

Obecnie w Polsce mamy do czynienia z rekordowo niskim bezrobociem – według danych Głównego Urzędu Statystycznego, we wrześniu 2017 stopa bezrobocia wynosiła tylko 6,8%. Tak dobrego wyniku nie udało się nam osiągnąć od 27 lat – więcej osób zatrudnionych było bowiem tylko w roku 1990 (bezrobocie we wrześniu wynosiło wtedy zaledwie 5%). Mimo że pozornie sytuacja na rynku pracy wydaje się doskonała, w praktyce przedsiębiorcy z wielu branż borykają się jednak z pogłębiającym deficytem pracowników. Zapotrzebowanie na podwładnych często zdaje się przekraczać ich podaż, a powody tego stanu rzeczy są różne. Do najczęściej wymienianych należą m.in. niedociągnięcia w systemie edukacji.

O rozwoju rynku pracownika w Polsce mówi się nie od dziś. Eksperci co rusz podkreślają, że bezrobocie maleje, a pracodawcy mają coraz większe trudności z pozyskaniem rąk do pracy. Warto jednak zauważyć, że zjawisko to najbardziej widoczne jest w największych polskich miastach i najbardziej uprzemysłowionych regionach. A jak sprawy mają się w pozostałych województwach? Czy rynek pracownika pojawił się już (naprawdę) w całej Polsce?